Pewnie, bo 3:0 na własnym boisku Stellę Luboń pokonali seniorzy SKP Słupca.
Zespół z Lubonia, piąty w ligowej tabeli od początku został zepchnięty do defensywy. Wszystko za sprawę skutecznego pressingu SKP na połowie rywali. Już w pierwszej minucie w groźnej sytuacji nad bramką uderzył Konrad Kobylarek. Goście także niecelnie strzelali 18 minut później.
Swoją przewagę SKP potwierdziło w 20 minucie, kiedy długą i precyzyjną piłkę za linię obrony, do Emanuela Mikołajczyka, zagrał Kamil Michalak. Słupecki napastnik urwał się obrońcom i zdobył gola na 1:0. Zaraz potem rywale uderzyli w boczną siatkę gospodarzy, a w 34 minucie po ich rzucie rożnym i strzale głową świetnie między słupkami interweniował Nikodem Jakubczyk.
Na siedem minut przed końcem spotkania słupczanie podwyższyli prowadzenie po rzucie rożnym. Gola, mimo gry na granicy faulu obrońcy z Lubonia zdobył Jakub Kwaśny. Jeszcze przed przerwą nad bramką gości silnie ale niecelnie strzelał Kobylarek. Po szybkiej akcji z ostrego kąta prowadzenie mógł również podwyższyć Alan Krzyżanowski.
Po zmianie stron gospodarze nieco oddali inicjatywę przeciwnikom i czekali na zamknięcie meczu po szybkich atakach. W 51 minucie po jednym z nich i podaniu Tomasza Koziorowskiego po raz kolejny przestrzelił Kobylarek. Przez większość drugiej połowy na boisku panowało sporo chaosu, było dużo gry faul i niepotrzebnej nerwowości. Goście ryzykowali coraz więcej jednak nie tworzyli stuprocentowych sytuacji bramkowych.
W 84 minucie, po kontrataku SKP, piłkę do wybiegającego na czystą pozycję Mikołaja Wiśniewskiego zagrał Hubert Półrolniczak i mecz zakończył się wynikiem 3:0.
TEKST/FOTO: Twoja Słupca/Zakaz kopiowania treści bez zgody administratorów




